.

Historia:
Friedrich Bergius - Nobel za badanie wpływu wysokich ciśnień na przebieg reakcji chemicznych.
Fabryka benzyny syntetycznej w Policach może by nie powstała, gdyby nie badania naukowe niemieckiego uczonego, Friedricha Bergiusa.
Hydrierwerke Pölitz Aktiengesellschaft
Niemcy od początku XX stulecia interesowali się możliwością przetwarzania paliwa stałego w ciekłe. Duże zasoby węgla w Zagłębiu Ruhry i jednocześnie brak terenów roponośnych spowodowały, że taka forma pozyskiwania paliwa ciekłego była dla niemieckiego państwa, przemysłu bardzo ważna.
Police - filia obozu koncentracyjnego Stutthof
Funkcjonowanie fabryki benzyny syntetycznej, potężnego strategicznego zakładu dla wojującego państwa niemieckiego, wymagało wielu rąk do pracy. W momencie wybuchu wojny, problem pracowników przestał istnieć. Aresztowani, niewinni ludzie byli więzieni w różnych obozach, ciężko pracując i umierając dla bezwzględnych "panów świata".
Produkcja fabryki w liczbach
Bombardowanie fabryki benzyny syntetycznej podczas II wojny światowej
Ogromny zakład produkujący wysokiej klasy paliwo ciekłe na potrzeby wojska III Rzeszy, szybko zwrócił uwagę aliantów. Po rozpoznawczych lotach zwiadowczych, uzyskaniu informacji o rozmieszczeniu przestrzennym fabryki, już w drugim roku wojny pierwsze samoloty nadleciały nad zakład zrzucając bomby.
Jeden obozowy dzień
Wśród wielu zachowanych, niezwykłych i tragicznych w swej wymowie dokumentów okresu II wojny światowej jest także ten dotyczący filii obozu koncentracyjnego w Sztutowie - podobozu w Mścięcinie - KL Stutthof Aussenlager Pölitz bei Stettin.
Zakończenie II wojny światowej
U schyłku 1944 roku na Pomorzu, w Szczecinie, Policach coraz częściej zaczynało się mówić o zbliżającym się froncie i ewakuacji w głąb Rzeszy ludności cywilnej, robotników przymusowych, więźniów, urzędów pracy i instytucji.
Enklawa Policka
Teksty:
Policki Stonehenge (Odkrywca)
Gdzie są plany - klucz do tajemnicy, Czy kiedykolwiek uda się do nich dotrzeć? Zaczęło się od nagrody Nobla w dziedzinie chemii, a skończyło na obozach pracy przymusowej i alianckich nalotach. Historia fabryki Hydrieverke Pölitz (obecnie woj. zachodniopomorskie) wciąż stanowi zagadkę przeszłości. Próbują ją rozwikłać współcześni odkrywcy. 
W huku bomb
Ogołocona i zrujnowana stara fabryka wciąż kryje w sobie wiele historycznych smaczków, które stanowić mogą interesujący i namacalny ślad wojennych wydarzeń. Jednym z nich są bunkry przeciwlotnicze, obecne nie tylko na terenie fabryki, ale i także na obszarze zabudowy miejskiej Polic. Ich różnorodność jest na tyle duża, że z powodzeniem można byłoby urządzić otwartą ekspozycję prezentującą ten typ architektury militarnej. Najbardziej ciekawe w tej swoistej kolekcji są małe, paroosobowe, seryjnie produkowane bunkry.
Co pozostało z fabryki benzyny (Wędrowiec Zachodniopomorski)
Fabryka Paliw Syntetycznych w Policach zawdzięcza swe istnienie brakom ropy na terenie Niemiec oraz nadmiarowi węgla i niemieckiej pomysłowości. Wszystkie te czynniki podsycone ekspansywnymi planami Hitlera doprowadziły do konieczności znalezienia alternatywnego źródła paliwa. W 1925 r. koncern IG Farben w zakładach w Leunie zsyntetyzował pierwsze tony benzyny syntetycznej. Za prace i badania nad wytwarzaniem benzyny inż. Friedrich Bergius otrzymał w 1931 r. Nagrodę Nobla. I tak na przełomie 1938 i 1939 r. zaczęto budowę kilku zakładów produkujących paliwo syntetyczne, z czego jeden powstał właśnie w Policach.
Zakazane miasto (Odkrywca)
Wczesną wiosną 1946 roku w zniszczonym przez naloty alianckie polskim już Szczecinie przebywała grupa dziennikarzy zagranicznych. Wkrótce potem, 25 kwietnia 1946 roku, na łamach londyńskiego "Timesa" można było przeczytać: "W mieście Police, po niemiecku Politz, Rosjanie prawie już zakończyli demontaż zniszczonej wielkiej fabryki benzyny syntetycznej -zadanie, przy którym około 30.000 rosyjskich i niemieckich robotników zatrudnionych było od kilku miesięcy.
Nurkowali w polickiej fabryce! (Kurier Szczeciński)
Rozmowa z Wojciechem Piskorzem - Nałęckim, uczestnikiem wyprawy:
- Dowiedziałem się, że uczestniczył pan w wyprawie do podziemi byłej niemieckiej fabryki benzyny syntetycznej w Policach. Czy dostaliście się tam?
- O, to było dosyć dawno, w lecie roku 1971. Byłem wtedy młodym chłopakiem. Odpowiadałem za obsługę techniczną ekipy. Składała się ona z ludzi różnych zawodów, zainteresowanych pozostałościami niemieckiego przemysłu w okolicach Szczecina. Trzech moich kolegów - dwóch płetwonurków i jeden nurek dostali się do podziemi.
Wieś, która nie istnieje (Panorama Powiatu Polickiego)
Przy szosie obiegającej Zakłady Chemiczne od zachodu leży sztucznie utworzony zbiornik wody. Spotkać nad nim można wędkarzy, a w okresie letnim zdesperowanych amatorów pływania. Mało który z nich zdaje sobie sprawę z tego, że w miejscu tym tętniło kiedyś życie.
Stanowiska obrony przeciwlotniczej na prawym brzegu Odry (goleniow.pl)
Trzy minuty sprzed 60 lat (Gazeta Wyborcza) 
Wspomnienia Mariana Adamaszka, nawigatora z 300 dywizjonu bombowego im. Ziemi Mazowieckiej, polskiej jednostki, która brała udział w wyprawie z 16 na 17 sierpnia 1944 r.
do góry
Książki które warto przeczytać:

Jan Matura, "Historia Polic od czasów najstarszego osadnictwa do II wojny światowej", Police 2002.

Jan Matura, "Powojenne dzieje Polic 1945-2004", Police 2004.

Krzysztof Dunin-Wąsowicz, "Police", Warszawa 1974.

Henryk Mąka, "Bremerhaven - statek śmierci", Szczecin 1987.