.

Police - filia obozu koncentracyjnego Stutthof
Funkcjonowanie fabryki benzyny syntetycznej, potężnego strategicznego zakładu dla wojującego państwa niemieckiego, wymagało wielu rąk do pracy. W momencie wybuchu wojny, problem pracowników przestał istnieć. Aresztowani, niewinni ludzie byli więzieni w różnych obozach, ciężko pracując i umierając dla bezwzględnych "panów świata". W Policach pierwszy obóz został założony już w maju 1939 roku. Pierwszymi więźniami byli Słowacy i Czesi, po wrześniu dołączyli do nich Polacy, mieszkańcy Bydgoszczy. Obóz zbudowano na północny-zachód od miasta. W 1942 roku zmieniono nazwę obozu na Nord-Lager Pölitz. Do kwietnia 1945 roku przebywało w nim około 2800 więźniów z Czechosłowacji, Polski, Francji, Belgii, Holandii i Włoch. Obóz obejmował początkowo 12, a później 28 baraków, otoczony był drutem kolczastym. Warunki przebywania w nim były złe.

W 1940 roku w Policach powstały dwa nowe obozy - otoczony złą sławą statek śmierci - Wohnschiff Bremenhaven oraz Pommernlager Pölitz. Oba zostały założone wiosną pierwszego roku wojny. W Pommernlager przebywali Polacy, Francuzi, Belgowie, Holendrzy, Rosjanie i Włosi. Obóz założono na południowy zachód od fabryki. Przez czas jego istnienia, przebywało w nim około 5 tysięcy więźniów, między innymi Polacy aresztowani po stłumieniu powstania warszawskiego. Obóz był rozległy i w 1944 roku składał się z 52 baraków. Komendantami obozu byli: Tepich, od 1942 roku Folt.

Bremenhaven był jednym z dwóch karnych obozów pracy istniejących w mieście. Był to obóz niezwykły, mieszczący się na statku handlowym, który przetransportowano ze Szczecina pod Police i zacumowano na Odrze-Domiąży o 2 kilometry od miasta. Statek stał do 1943 roku będąc więzieniem dla tysiąca Polaków. Pierwsi więźniowie przybyli na statek 19 marca 1940 roku. Więźniowie uformowani codziennie w kolumny, wędrowali przez Polickie Łąki, rzekę Łarpię, policki rynek, ulicą Grunwaldzką, obok dworca kolejowego, ulicą Tanowską do wysokości cmentarza, tam skręcali w prawo i przez bramę wchodzili na teren fabryki. Praca trwała nieraz po kilkanaście godzin. Umęczeni więźniowie wracali wieczorem na statek, na którym w trudnych warunkach egzystowali. Dla przykładu latryna była poza statkiem i aby z niej móc skorzystać należało uzyskać pozwolenie. Na statku nie było również lazaretu ani szpitala. Umywalnia znajdująca się na statku czynna była tylko przez kwadrans dziennie, stąd wśród więźniów szerzyła się plaga wszy, tyfusu i świerzbu. Normalnym widokiem była śmierć więźniów. 

Na statku mieściła się karna kompania. Trafiali tam więźniowie ukarani przez oprawców. Wyżywienie było tam gorsze, składało się na nie pół litra zupy, pół bochenka chleba, kostka margaryny i 15 dekagramów kiełbasy wydawanych raz na trzy dni. Obóz zlikwidowano w 1943 roku, statek został przetransportowany w niewiadomym kierunku. Więźniów przeniesiono do istniejącego Pommernlager, a także do nowo powstałego 24 listopada 1941 roku Arbeitserziehungslager Hägerwelle. Wychowawczy obóz pracy Hägerwelle usytuowano na zachód od fabryki benzyny syntetycznej. Był największym z kilku istniejących w Policach. Ogółem przebywało w nim 14 tysięcy więźniów z Polski, Rosji, Francji i Belgii. Obóz podlegał kompetencji szczecińskiego gestapo. Kierowano do niego więźniów na okresowy pobyt i pracę w fabryce. Obóz wzorowany był na podobnych koncentracyjnych, urządzano apele, panował ostry rygor. Pobudka następowała już o 5 rano, dawki żywieniowe były za małe, by móc egzystować. Hägerwelle obok Bremenhaven był jednym z dwóch karnych obozów pracy, w których panował rygor, a warunki egzystencji były skandaliczne. W nim też z nadludzkiej pracy, szykan i braku opieki medycznej zmarło najwięcej więźniów. Hägerwelle uległ likwidacji 26 lutego 1945 roku, a kolumny więźniarskie ewakuowano w głąb Niemiec.

W kwietniu 1942 roku powstał nowy obóz Wullenverlager Pölitz, który usytuowano praktycznie na terenie miasta, przy drodze do Siedlic. Urządzono go w barakach po Arbeitdienst niedaleko dworca kolejowego i współczesnego domu kultury. Po pożarze, przeniesiono go bliżej fabryki, przy drodze prowadzącej do Siedlic. Składał się z 20 baraków, w których przebywało łącznie blisko 3 tysiące więźniów, w większości Włochów, Belgów, Francuzów i Holendrów. Polaków było niewielu. Obóz ewakuowano w lutym 1945 roku. Rok później na początku wiosny wybudowano kolejny obóz - Tobruklager Pölitz sytuując go tuż obok Hydrierwerke. Był bardzo duży, na jego terenie mieściły się w 1944 roku 64 baraki. Przebywało w nim około 9 tysięcy więźniów z Włoch, Belgii, Holandii, Francji i Czechosłowacji. Obóz zlikwidowano w lutym 1945 roku.
Ostatnim obozem powstałym w Policach przed zakończeniem II wojny światowej była filia obozu koncentracyjnego w Sztutowie koło Gdańska - Aussenlager Messenthin bei Stettin, który rozkazem komendanta obozu Wernera Hoppe założono 25 czerwca 1944 roku. Podobóz był jednym z wielu jakie powstały w 1943 i 1944 roku. Podobne były w Lęborku, Suszu, Gdańsku, Elblągu i Gdyni. Policka filia powstała z zapotrzebowania na siłę rąk ludzkich do pracy w fabryce.

Pierwsze transporty więźniów przybyły ze Sztutowa między 25 a 27 czerwca 1944 roku. Początkowo byli oni przetrzymywani w obozie letnim w pobliżu fabryki. Jesienią rozpoczęto budowę betonowych baraków w Lesie Mścięcińskim tuż przy wylocie z miasta w kierunku Szczecina. Obóz składał się z 32 baraków mieszkalnych. W części z nich urządzono kuchnię, szpital, odwszalnię i rewir. Toalety znajdowały się poza barakami. Urządzono plac apelowy. Do obozu prowadziły 2 bramy wejściowe, przy których stały budki strażnicze. Obóz był otoczony drutami kolczastymi, do których nocą podłączano prąd. Podlegał obozowi macierzystemu w Sztutowie. Do Mścięcina w 1944 roku nadchodziły kolejne transporty więźniów ze Sztutowa - 12 lipca - 300 więźniów, 18 VII - 200, 17 VIII - 1000, 27 IX - 1200. Przebywali także więźniowie z innych obozów koncentracyjnych: Buchenwaldu - 25 VII 1944 roku, Bergen-Belsen - w grudniu tego samego roku. Raporty kancelarii obozowej stwierdzają, że 19 grudnia 1944 roku w obozie przebywało 2364 więźniów, 31 stycznia 1945 - 2190, a 1 kwietnia tuż przed ewakuacją 2087.

Podczas krótkiego istnienia obozu przebywało w nim około 6 tysięcy więźniów z Polski, Rosji, Litwy, Włoch. Podobno przy obozie w Mścięcinie w wydzielonym miejscu były więzione także kobiety. Brak źródeł powoduje, że trudno potwierdzić ten fakt, a także wskazać liczbę przebywających w nim więźniarek. Więźniowie pracowali w fabryce benzyny syntetycznej w różnych komandach. Między innymi przy porządkowaniu fabryki po nalotach bombowych aliantów. W kwietniu 1945 roku obóz ewakuowano w głąb Niemiec między innymi w kierunku Rostocku.

Okres II wojny światowej zapisał się tragicznie w historii miasta. Podczas 5 lat wojny w Policach przebywało około 30 tysięcy więźniów z kilku krajów Europy. 13 tysięcy z nich zmarło z wycieńczenia, ciężkiej pracy, chorób, braku opieki lekarskiej lub zamordowanych przez oprawców niemieckich. Około 9 tysięcy z nich było Polakami. Ich prochy rozsypane są po polickiej ziemi. Nie ma konkretnych miejsc, które można byłoby wskazać jako ich groby. Symbolicznym epitafium ku ich pamięci jest pomnik w Trzeszczynie ukazujący postaci umęczonych więźniów dłuta artysty Mieczysława Weltera, odsłonięty w 1967 roku. Do dziś zachowały się niektóre baraki byłego podobozu w Mścięcinie, a także ruiny fabryki benzyny syntetycznej, dziś jeszcze budzące grozę swym ogromem i zniszczeniem.

(Jan Matura, "Historia Polic od czasów najstarszego osadnictwa do II wojny światowej", Police 2002)
powrót / do góry
Wykaz zmarłych więźniów w podobozie w Mścięcinie - 31.10.1944 r.
Grupa polskich więźniów jednego z polickich obozów
Informacja o egzekucji polskiego więźnia - Police, 7.04.1942 r.
Karta personalna więźnia - Mścięcino 1944 r.
Ul. Goleniowska - droga pamięci
Najbardziej wymowne MEMENTO terenu fabryki...
Pomnik martyrologii polickich więźniów
Tablice pamiątkowe poświęcone martyrologii polickich więźniów