| Zakończenie II wojny światowej |
U schyłku 1944 roku na Pomorzu, w Szczecinie, Policach coraz częściej zaczynało się mówić o zbliżającym się froncie i ewakuacji w głąb Rzeszy ludności cywilnej, robotników przymusowych, więźniów, urzędów pracy i instytucji. Przez Police i inne miasteczka pomorskie już ciągnęły kolumny ludzi, uciekinierów z Prus Wschodnich, którzy przez Pomorze Zachodnie udawali się dalej do centrum Niemiec. Jedna z dróg wiodła przez Goleniów, dalej promem Święta-Police w kierunku Neubrandenburga i innych miast Przedpomorza. Ostateczna decyzja o ewakuacji Szczecina i okolic zapadła w Szczecinie w lutym 1945 roku.
Szczecin rozpoczął ewakuację 15 lutego. Ludność cywilna otrzymała nakaz opuszczenia miasta. W lutym też ewakuowano pierwszy policki obóz - Tobruklager. Kolumny więźniarskie powędrowały w głąb Niemiec. 26 marca 1945 roku rozpoczęto ewakuację i likwidację Pommernlager. Niszczono dokumentację, zacierano ślady obozowej tyranii. Więźniowie Pommernlager pomaszerowali w kierunku Ueckermünde i Anklam.
Decyzję o likwidacji podobozu w Mścięcinie podjęto dopiero w kwietniu, ostatnim miesiącu wojny. Przed jednym z wymarszów w pobliskim Lesie Mścięcińskim rozstrzelano od 300 do 500 chorych, niezdolnych do marszu więźniów. Kolumny pomaszerowały w kierunku Barth. W obozie zostało około pół tysiąca więźniów wraz z uszczuploną załogą wartowniczą. 22 kwietnia z Mścięcina wyruszyła w kierunku Rostocku ostatnia kolumna więźniów. W obozie pozostawiono jedynie 30 chorych więźniów i tyleż samo zdrowych, którzy mieli likwidować obóz. Więźniowie w swym ostatnim marszu wędrowali aż 8 dni, do 1 maja docierając do Warnemünde koło Rostocku. Tam zostali wyzwoleni przez żołnierzy radzieckich.
Tymczasem front dotarł bezpośrednio w okolice Szczecina, Polic i innych miejscowości nad Odrą i Zalewem. 26 kwietnia 1945 roku Police i obszar Zalewu zostały oczyszczone z wojsk niemieckich przez 321 dywizję piechoty ze 116 korpusu II armii uderzeniowej Armii Czerwonej dowodzonej przez pułkownika Iwana Fieduńskiego. Część mieszkańców Polic uciekła w popłochu w kierunku Przedpomorza, znaczna część mimo obawy o swój los pozostała na miejscu. Police zostały zajęte przez aliantów.
Fabryka benzyny syntetycznej była zbombardowanym rumowiskiem, obozy, w których więziono tysiące ludzi zostały zlikwidowane. Dla miasta nadszedł czas tworzenia nowej rzeczywistości. Zanim jednak Polacy utworzyli polską administrację - jeszcze przez rok rządy w Enklawie Polickiej sprawowali Rosjanie, łupiąc co się da ze zniszczonej fabryki benzyny syntetycznej.
(Jan Matura, "Historia Polic od czasów
najstarszego osadnictwa do II wojny światowej",
Police 2002)
|
| powrót / do góry |
|
| Książki które warto przeczytać: |

Jan Matura, "Historia Polic od czasów najstarszego
osadnictwa do II wojny światowej", Police 2002 |

Jan Matura, "Powojenne dzieje Polic
1945-2004", Police 2004. |

Krzysztof Dunin-Wąsowicz, "Police", Warszawa
1974. |

Henryk Mąka, "Bremerhaven - statek śmierci",
Szczecin 1987. |
|